wtorek, 28 grudnia 2010

Twożywo

„Grupa Twożywo zawiązała się w 1995 r. Tworzyły ją wówczas trzy osoby: Krzysztof Sidorek, Mariusz Libel i Robert Czajka. Dwaj pierwsi działają w niej do dziś. Od początku istnienia grupy interesowała ich przestrzeń publiczna jako płaszczyzna potencjalnej komunikacji społecznej. Metody i media, jakimi się posługują, skierowane są do przechodniów, internautów, osób przypadkowych, przemieszczających się materialnie lub wirtualnie po systemach komunikacyjnych. Kompletne archiwum oraz projekty internetowe dostępne są na stronie www.twozywo.art.pl” / “Twożywo ilustrowane”, Jarek Jaworski, Ilustrator X 2004

www.twozywo.art.pl








Najnowszy i największy mural na Pradze

Namalowała grupa Twożywo wraz z niemiecką grupą Farbfieber w listopadzie 2010. To efekt projektu "go west - go east", współpracy polsko niemieckiej, ot taka drobna pamiątka przyjaźni pomiędzy Warszawą a Dusselderfoem, której właśnie stuknęło 20 lat. Mural sfinansowały oba miasta. Więcej, więcej takich prezentów dla Warszawy!

Źródło: http://www.twozywo.net/


"Skok w wiarę"

Duży czarno-szaro-żółty mural przedstawia akrobatę przygotowującego się do skoku do wiadra wypełnionego niewiadomą. Skoczek zostawia za sobą zgeometryzowaną, żółtą smugę. Postaci towarzyszy napis: "nie zważając na lęk przed bezsensem świata, nasz akrobata wykona dla państwa: skok w wiarę".

Mural powstał z okazji obchodów 65. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Praca w sposób symboliczny nawiązuje do czasów, kiedy walczyć poszło bardzo wielu ludzi nieprzygotowanych do tego - jedyne co mieli to determinacja i wiara w to, że uda się im ocalić Warszawę.

Jednocześnie "nasz akrobata wykona dla państwa" brzmi jak formułka wyjęta rodem z przedstawień cyrkowych.

Mural zdaje się mieć przy okazji również przekaz uniwersalny - wiara "w coś" jest właściwa każdemu człowiekowi, szczególnie w sytuacjach trudnych i tych nie do "przeskoczenia".
Kontekst miejsca

Mural znajduje się na skrzyżowaniu ul. Moliera i ul. Senatorskiej, gdzie podczas Powstania Warszawskiego zginął Krzysztof Kamil Baczyński jako żołnierz batalionu "Parasol" Armii Krajowej.

Mural powstał na zlecenie Muzeum Powstania Warszawskiego.

puszka.waw.pl




„Jeszcze świadomy”

200 tablic rozsianych po mieście i mural gigant mają skłonić do refleksji nie tylko na temat wyborów dokonywanych podczas Powstania Warszawskiego, ale i dziś. To wspólna akcja Muzeum Powstania Warszawskiego i Grupy Twożywo.

Mariusz Libel z Grupy Twożywo zrzuca mnie z rusztowania opinającego ścianę szczytową kamienicy przy Pańskiej 112. To na niej malowany jest największy w Warszawie mural. Spod rusztowań wyłania się już rysunek. Czarna jak smoła ściana, w którą wali żelazna kula z napisem: "bezwład". Zwisa z ramienia malowanego dźwigu. Czerń to nicość, pustka po domu, który padnie pod uderzeniami kuli. Obok niczym spękany mur walą się litery ułożone w słowa: "jeszcze świadomy". To symbol tej ostatniej resztki domu, która jeszcze wciąż istnieje.

- Linie spękań na literach stworzymy z mnóstwa maleńkich postaci. Każdy człowiek póki żyje, nosi w sobie pamięć. Pamięć o zdarzeniach, domach, które znikają. Pamięć ta kończy się wraz ze śmiercią ludzi. Nowe pokolenia mają już inną świadomość - tłumaczy Mariusz Libel.

Żal mu kamienicy, której los jest przesądzony, i runie zwalona przez inwestora planującego wznieść tu wysokościowiec. A przecież dom jest już jedną z ostatnich pamiątek po kompletnie zburzonej dzielnicy.

Przez maleńkie okienka nielegalnie wybite kiedyś przez mieszkańców widać porzucone meble. Malowana kula nie jest kulą powstańczą. Symbolizuje bezwład i zarazem bezwzględną siłę komercji zabijającej pamięć o przeszłości, o dorobku dawnych pokoleń, ich cierpieniach i namiętnościach. Zresztą sam mural sąsiaduje z banalną planszą AMS-u zawieszoną na drugiej połówce domu.

- Ten dom zniknie. Co jednak stanie w jego miejscu? Kolejne szklane pudło? - pyta Mariusz Libel. Grupa Twożywo malowanie rozpoczęła w ubiegły piątek. Prace potrwają co najmniej do poniedziałku.

- Malowanie pozornie jest jak partyzantka miejska. Tyle tylko, że jest całkowicie legalne. Obeszliśmy mnóstwo urzędów, by uzyskać wszystkie zgody - mówi Jan Ołdakowski dyrektor Muzeum Powstania, trzymając w ręku tablicę-drogowskaz wskazującą dwie przeciwne strony świata. - Napis na nim to gra słów oparta na przeciwieństwach. Ojczyzna kontra zakupy lub powstanie kontra położenie. Jedna z tablic wymalowana zostanie na muralu. 200 innych zawisło w różnych częściach miasta.

- Są aluzją do przygotowywanych w muzeum spektakli, które w nowoczesny sposób maja opowiadać o Powstaniu Warszawskim. Ich kulminacyjnym akcentem będzie spektakl "Hamlet 44" w reżyserii Pawła Passiniego - tłumaczy Ołdakowski.

Tablice, podobnie jak sztuka Passiniego z hamletowskim "być albo nie być", odpowiadają na pytanie o wybory dokonywane w czasie powstania: Ojczyzna lub zakupy? Iść do powstania, czy pozostać obojętnym? Pytania, które można było zadawać tylko w pierwszych chwilach zrywu, bo przecież kilka dni później stanie się on traumatycznym doświadczeniem wszystkich. Zarówno tych, co ruszyli z poświęceniem życia, jak i tych, którzy woleli schronić się w piwnicy.

Ale pytanie o wybory jest znacznie głębsze. Dotyczy wyborów dokonywanych także dziś, przez każdego z nas. To pytania o nas samych. O to, jaką droga pójdziemy, jacy jesteśmy. Dodajmy - pytania uniwersalne. Aktualne latem 1944 r., w dobie PRL-u, jak i dziś, w epoce komercji.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Powstańczy mural autorstwa grupy Twożywo na ul. Pańskiej 112, przy rondzie Daszyńskiego



Takie tabliczki drogowskazy pojawią się w całym mieście. Mają prowokować do odpowiedzi na pytania o wybory dokonywane i w czasie Powstania, i dzisiaj. Z tyłu za rusztowaniem mural gigant, który ma byćgotowy za tydzień

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz